• 1
  • 2
  • 3
  • 4

%2$s blog archives for the day %3$s.'), get_bloginfo('url'), get_bloginfo('name'), get_the_time(__('l, F jS, Y'))); } elseif (is_month()) { /* If this is a monthly archive */ printf(__('You are currently browsing the %2$s blog archives for %3$s.'), get_bloginfo('url'), get_bloginfo('name'), get_the_time(__('F, Y'))); } elseif (is_year()) { /* If this is a yearly archive */ printf(__('You are currently browsing the %2$s blog archives for the year %3$s.'), get_bloginfo('url'), get_bloginfo('name'), get_the_time('Y')); } elseif (is_search()) { /* If this is a search result */ printf(__('You have searched the %2$s blog archives for ‘%3$s’. If you are unable to find anything in these search results, you can try one of these links.'), get_bloginfo('url'), get_bloginfo('name'), esc_html( get_search_query() ) ); } elseif (isset($_GET['paged']) && !empty($_GET['paged'])) { /* If this set is paginated */ printf(__('You are currently browsing the %2$s blog archives.'), get_bloginfo('url'), get_bloginfo('name')); } ?>

150_150_recenzja

Recenzja. Certina DS Action Diver Automatic, model: C013.407.11.051.00

Recenzja ukazała się jako post w dniu 6.11.2012 na forum dyskusyjnym Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków.

Witam,

Jest to moja pierwsza recenzja, więc proszę o wyrozumiałość. Zaznaczam jednak, że krytyka, tym bardziej konstruktywna jest jak najbardziej na miejscu. Mam nadzieje, że znajdzie się kilku forumowiczów ciekawych tego modelu i chętnych do dyskusji. Zdjęcia nie najlepszej jakości jako, że jesteśmy przed zakupem aparatu fotograficznego.

Kilka słów tytułem wstępu.
Ilość moich postów może świadczyć o tym, iż nie jestem forumowiczem zbyt aktywnym, natomiast czas spędzany na forum mógłby stawiać mnie, tak myślę w ścisłej „czołówce” tych najaktywniejszych. Całą swoją wiedzę zdobyłem na tym forum za co wszystkim bardzo dziękuję. Zdecydowałem się na napisanie tej recenzji z jednej, bardzo prostej przyczyny, a mianowicie, dokonałem pierwszego, świadomego i uzasadnionego zakupu zegarkowego. Mam za sobą kilka, a może nawet kilkanaście pozycji zupełnie nietrafionych, mimo że niejednokrotnie sporo droższych od opisywanego w tytule czasomierza. Być może ta recenzja pozwoli niezdecydowanym zdecydować, a tym którzy tak jak ja stracili mnóstwo srebrników w poszukiwaniu tego”jedynego” zaoszczędzić pieniążków (zwłaszcza gdy jest się monogamistą przedmiotowym i nie buduje kolekcji), nerwów swoich, a także nerwów swoich kochanych połówek (tutaj pozdrawiam swoją żonę). Wybór został dokonany, to należy zaznaczyć spośród zegarków usytuowanych w określonej grupie cenowej, powiedzmy do 2,5k PLN.

Do rzeczy.
Zegarek został zakupiony przeze mnie 17.10.2012r. u polskiego dystrybutora. Standardowe pudełko w kolorze białym, instrukcja, gwarancja 24-miesięczna, no i oczywiście bohater recenzji to set, który otrzymujemy przy zakupie. Do ręki papierowa torba sygnowana grafiką i logo Certiny. Całość bardzo estetyczna. Z bananem  na ustach opuszczamy salon.

1.jpg

Model ten, to zegarek typu diver. Średnica 43,2mm bez koronki sprawia, że zegarek prezentuje się bardzo dobrze nawet na nie zbyt masywnym nadgarstku (mój ma 17cm). Wysokość 12mm nie przeszkadza by zegarek ukryć pod mankietem koszuli i marynarki. Prezentuje się znakomicie zarówno w akompaniamencie swetra, sportowej kurtki, czy eleganckiego płaszcza. Dla mnie jest to typowy EDC, z jednej strony sportowy, „aktywny” i wyrazisty, a z drugiej nie pozbawiony elegancji, dostojny.

2012-11-05 12.17.47 (640x480).jpg

2012-11-05 12.18.12 (640x480).jpg

Mówisz nurek, myślisz bezel. Obrotowy, jednostronny, 60-skokowy, dobrze spasowany i stabilny. Nie „koliboce” się, ale też nie musimy używać „francuza” do jego przekręcenia. Rzekłbym w sam raz. Zaprojektowany w kombinacji polerowanego metalu i czarnego akrylu, z wyraźnie zaznaczonymi białymi indeksami. Te od 0 do 20 to „wlana” w masę luminowa. Brak charakterystycznej nurkowej kropki nad godz 12. Ktoś powie, lepszym rozwiązaniem byłby pierścień z wkładem ceramicznym. I tutaj jest pierwszy przykład mojej świadomości dokonanego wyboru. Polerowany metal i akryl w razie pojawienia się rysek, a te są nieuniknione, możemy spokojnie wypucować cud-ściereczką. Bezel wykonany ze szczotkowanego metalu i ceramiki tego komfortu nam nie daje. Sprawdzałem. Do kompletu brakuje nam szkiełka. Jest i ono, szafirowe, stosunkowo grube z powłoką antyrefleksyjną, wystające leciutko poza pierścień. To akurat duży plus, gdyż ciężko zarysować szafir w przeciwieństwie do błyszczącego pierścienia. W tym przypadku szkiełko, to pierwsza flanka obronna zegara.

2012-11-05 12.24.29 (640x480).jpg

Koperta, prócz spodu, wykonana jest ze szczotkowanego metalu, dość masywna, ale zgrabna, sprawia, że zegarek jest bardzo wygodny. Bardzo wymiarowa koronka z rozsądnym oporem dokręcania. Na niej symbol DS informujący o zastosowaniu bardzo popularnego patentu Certiny – Double Security – podwójnego zabezpieczenia.  Rozstaw uszu 21 mm. Koperta  w połączeniu z sygnowaną bransoletą prezentuje się rewelacyjnie, zwłaszcza, że jej ogniwa wchodzące między uszy są połączone na sztywno, co sprawia, że otrzymujemy efekt koperty a`la „beczka”. Oczywiście stricte wizualny. Jak już jesteśmy przy bransolecie, to kilka słów o niej. Wykonana w całości ze stali szczotkowanej, typu Oyster. Wyposażona w dodatkowe zapięcie na piankę, świetnie sprawdza się w desk-divingu :). I żeby nie było, że to dokupiony za parę groszy bubel, grawer Certiny, a jakże.
Tarcza. Czarna, bardzo czarna, głęboko czarna. Blacky-black w nomenklaturze jeansowej :). Indeksy godzinowe nakładane, zgrabne wskazówki, szczególnie ta sekundowa (biało-czerwona), wypełnione luminową świecącą na niebiesko (zresztą tak jak bezel). To był kolejny argument na tak. Zdecydowanie bardziej przyjemny jest w moim odczuciu ten niebieski kolorek w ciemności, niż zielony, którym „świeci” większość zegarów. Nie mam co prawda wielkiego porównania co do mocy lumy z innymi zegarkami, ale budząc się koło 3 w nocy, zanurzony w pościelowych głębinach spokojnie mogę odczytać godzinę. Dla mnie wystarczy. Na tarczy logo manufaktury, nazwa serii i oznaczenie ISO 6425 świadczące o przeznaczeniu zegarka i klasie jego wodoszczelności (200m). O tym jednak później. Między godzinami 4 i 5 dyskretnie umiejscowione okienko datownika.
Nie zauważam żadnych niedoróbek w wykonaniu Cytrynki, całość jest wykonana starannie. Oczywiście zdjęcia nie oddają tego w żaden sposób, z racji narzędzia, którym zostały wykonane (Galaxy Note).
W środku tyka ETA 2824-2 nie wymagająca recenzji. Dodam tylko, że po kilku dniach noszenia wykonuje dobowe wahnięcie rzędu +8 sec z tendencją zmierzającą do ideału. Znośnie, zważywszy, że pierwsze dwie doby to około 30 sec na plus.
Gdybym teraz kończył swoją recenzję i przeszedł do podsumowania, to ktoś by pomyślał, gość nie ma poczucia estetyki albo zakochał się w zegarku do szaleństwa i miłość przysłoniła mu jego wady, a może i jedno i drugie, zwłaszcza, że mówimy tutaj o produkcie budżetowym.

Tak więc od początku.
Bezel. Byłby idealny, gdyby „wymazać” mu małe indeksy skali od 20 w górę zostawiając tylko te z oznaczeniami 30, 40, 50. A tak jest przekombinowany. Minus.
Koperta. Raczej dekiel koperty. Wolałbym nie pisać nic, nie warto. Toż to jakaś pomyłka. Grawer tak płytki, że gdyby użyć wyżej wspomnianych cud-ściereczek to żółwik, który się tam znajduje zostałby bez domku. A to przecież charakterystyczny znak Certiny świadczący o tym, że mamy do czynienia z tool-watchem. Całe szczęście że ten zegarek to mój EDC więc nie muszę go (dekielka) zbyt często oglądać. Duuuuuży minus.
Bransoleta. Użyte piny wciskowe do regulacji długości, a tu aż się prosi o śrubki. Byłoby i wygodniej i szybciej, a na pewno bezpieczniej. Ryzyko porysowania bransolety wysokie. Minusik.
Tarcza. Po jakiego czorta komuś przyszło do głowy umiejscowienie napisu z oznaczeniem ISO 6425. Można było to przenieść na dekielek, jemu i tak już nic nie zaszkodzi, a tarcza zyskałaby znacznie, oczywiście wizualnie. Minusik.

2012-11-05 12.19.48 (640x480) (640x480) (320x240).jpg

La grande finale.
W relacji cena – jakość zdecydowanie na tak. Otrzymujemy na prawdę bardzo fajny, praktyczny i zgrabny zegarek w przystępnej cenie (ja nabyłem go za 2200zł u polskiego przedstawiciela). Wielu z was potwierdzi, że Certina w swojej klasie robi bardzo porządne zegarki. Ja jestem bardzo zadowolony, lubię na niego często spoglądać pod pretekstem sprawdzenia godziny, a i tak nigdy nie wiem jaki jest czas. Kończy się zapewne bananem na buzi, dokładnie takim samym jak wtedy kiedy wyszedłem z nim/nią (Cytrynką) z salonu w ręku z papierową torebką. Szczerze polecam. Aha, pamiętajmy, nie kocha się za coś, lecz mimo wszystko. I mimo kilku JEJ niedoskonałości, kocham Ją.

Z zegarkowym pozdrowieniem,
Przemek.

Post ukazał się w dniu 6.11.2012 na forum dyskusyjnym Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków.
http://zegarkiclub.pl/forum/topic/81639-certina-ds-action-diver-automatic/
Jego autorem jest klubowicz podpisujący się nickiem „bzykee”